piątek, 21 kwietnia 2017

Uważność

Wczoraj po raz kolejny usłyszałam, że sesja u mnie to swego rodzaju terapia.
Usłyszałam "Ty nie jesteś fotografem, Ty jesteś psychologiem"

Pół roku temu usłyszałam to też od Moniki...
Dzięki niej powstał ten blog...
Dzięki niej pomyślałam, może coś w tym jest że moje zdjęcia leczą dusze i kompleksy...

Monika... ciepła, spokojna, szczera, z pozytywną energią ... powiedziała, robię kurs Mindfulness musisz być. Monika jest nauczycielem Mindfulness i prowadzi kursy z uważności. Monika

Z pewną nieśmiałością i pewnym powątpiewaniem zjawiłam się na pierwszych zajęciach. Grupa ośmioosobowa i Monika, prowadząca zajęcia... Siadamy na poduszkach do medytacji... każdy się przedstawia i mówi coś o sobie. Tak, w sumie to typowe na wszystkich spotkaniach warsztatowych z mało ilością osób.

A potem minuta ciszy... jak wyciszyć myśli... A...... nie wyciszać?
Po pierwszym spotkaniu wychodziłam pełna ciekawości i dozą niepewności o co w tym chodzi...

Ze spotkania na spotkanie było coraz lepiej... grupa obcych sobie ludzi przestała być sobie obcymi... wsparcie od Moniki, materiały, filmy i nagrana medytacje ... uważność...

I po 6 spotkaniach 2,5 godzinnych nastąpił przełom... spotkaliśmy się na cały dzień, dzień w ciszy ... i medytowaliśmy, słuchaliśmy siebie, uważnie chodziliśmy, uważnie słuchaliśmy, uważnie jedliśmy... skupienie na sobie...

Kurs się skończył, dostałam certyfikat...
Ale nie skończyła się moja fascynacja Mindfulness ... dopiero się rozpoczyna... Codziennie poświęcam chwilę czasu na to by medytować... czasem dłużej czasem krócej...

Jem uważniej... wiecie ile smaków można wyczuć w spożywanym posiłku, jeśli skupimy się na tym co jemy i jak to smakuje? Wiecie jaki fascynujący jest smak rodzynki kiedy się ją je 15 minut?

Z dziećmi przebywam uważniej... nie sprzątam, nie gotuję, nie rozmawiam przez telefon, nie piszę smsów... jestem z nimi na 100%... jaki jest efekt - oni też chcą medytować, więcej się ze sobą komunikują a mniej walczą.... znikają na kilka godzin i się bawią... a jak chcą być ze mną, daję im siebie w 100%...

Wszystko co robię staram się robić uważniej...

Jak to się przekłada na moją pracę z aparatem... nie jestem tylko naciskaczem spustu migawki, nie ustawiam moich "modelek" przed obiektywem... podczas sesji, na których chcę wydobyć piękno i kobiecość, patrzę na kobietę i widzę, jej naturalne ruchy, jej naturalne spojrzenie, zagaduję, słucham i łapię momenty... Tak było wcześniej, tak jest teraz... wiem że będzie jeszcze lepiej...

Sesje rodzinne to żywioł, ale i tu nie ma miejsca na sztywne usadzanie... jeśli nawet zdjęcia są pozowane to zawsze ja jestem tylko od poprawiania i obserwowania, a nie od ustawiania pod linijkę...

Taka jest moja fotografia... uważna...

Co wyniosłam z tego kursu...? To, jak sobie radzić ze stresem, jak przestać martwić się na przyszłość, jak żyć tu i teraz, jak cieszyć się z drobnostek...

Jeśli uważacie, że Wasze życie jest w biegu, że nie pamiętacie czy zamknęliście drzwi od domu, jeśli rozdrabniacie się na rzeczy, na które nie macie wpływu... jeśli czujecie, że nie radzicie sobie z trudnymi emocjami, z trudnymi relacjami... to z całego serducha polecam Wam Monikę i jej kursy... ja wiem, że jeszcze nie raz do niej trafię na zajęcia bo mnie zafascynowało życie w innym wymiarze... może spotkamy się kiedyś na wspólnej praktyce u Moniki...

Najbliższy kurs Moniki zaczyna się za chwilę, zapisujcie się:
Kurs Uważności

Wspólna praktyka uważności:
Praktykowanie uważności

I co to jest Mindfulness:
Mindfulness




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza